O mnie

Cieszę się, że tu jesteś, bo skoro jesteś, ciekawi Cię czyja to strona… Poznajmy się więc chociaż jednostronnie. 😉

Od dziecka marzyłam, by zostać sławną pisarką. Bazgrałam więc wszędzie: na kartce, w zeszycie, a raz nawet (w wieku lat 5 lub 6) na ścianie w swoim pokoju – tak jak się domyślacie, to był ten jeden, jedyny i ostatni raz. Potem nastały lata zwątpienia, fascynacja literaturą czeską, potem latynoską oraz totalna rewolucja planów życiowych. W końcu podróże literackie zastąpiłam tymi prawdziwymi, a moim pierwszym celem była do dziś ukochana Barcelona, w której czuję się bardziej niż w domu, o której mam jeszcze sporo do napisania (poza tym jednym przewodnikiem wydanym zanim wyszłam za mąż)…

Long story short: trafiłam do szeroko rozumianej turystyki, rozpoczynając swoją przygodę z nią związaną od pracy za biurkiem u maleńkiego touroperatora, gdzie poznałam od kuchni, jak funkcjonuje ta branża. Niedługo jednak wytrzymałam w biurze, i ruszyłam w świat, by odkrywać go przed innymi. W 2008 roku pomyślnie zdałam egzamin, uzyskałam państwową licencję i zostałam pilotem wycieczek. Do tej pory pracowałam dla większych i mniejszych touroperatorów w/na: Austrii, Belgii, Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, Monaco, Niemczech (w szczególności w Bawarii), Słowacji, Słowenii, Węgrzech, Włoszech – możliwe, że z biegiem czasu coś tutaj dojdzie… Nie ukrywam jednak, że najbardziej na świecie kocham Hiszpanię i wszystko, co z nią związane.

Ponadto odwiedziłam:

W Europie: Maltę, Holandię, Portugalię…

Poza Europą: Gwatemalę, Chile, Peru, Boliwię, Sri Lankę, Meksyk, Republikę Palau, Japonię, Tajwan, Panamę, Kostarykę…

Kocham książki, wiele ich przeczytałam, ale dziecięcego marzenia o byciu sławną pisarką nie spełniłam. Pewnego dnia doszłam do wniosku, że skoro mój czas jeszcze nie nadszedł, w oczekiwaniu na wenę, olśnienie (czy jak kto woli) zacznę pisać artykuły (m.in. swego czasu byłam zastępczynią redaktor naczelnej, a potem redaktor naczelną Magazynu Biblii Taniego Latania) i pomagać w pisaniu innym. Ukończyłam kurs redakcji merytorycznej w Studium Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, potem nauczyłam się obsługi służącego do komputerowego składu wydawnictw programu InDesign – dzięki temu umiem profesjonalnie zająć się ulotką, wizytówką, folderem reklamowym czy książką od A do Z: zrobić projekt okładki, redakcję, korektę, złamać i złożyć. W planach mam jeszcze kilka kursów, może nawet kolejne studia…

Z czego żyję? 

Piszę: artykuły do prasy podróżniczej, przewodniki turystyczne.

Poprawiam: cudze błędy ortograficzne, interpunkcyjne, stylistyczne – czyli robię korekty i redakcje różnych tekstów (książek, artykułów – w tym naukowych z rozwiniętą bibliografią, prac licencjackich, magisterskich, rozpraw doktorskich i habilitacyjnych itd.).

Pilotuję wycieczki – coraz rzadziej, ale jednak. Najchętniej citybreaki do Barcelony, po której (jak już wspomniałam wyżej) napisałam przewodnik.

Mówię po angielsku, hiszpańsku i niemiecku, trochę po katalońsku. Uczę się francuskiego.