Ostatnia podróż

Nieco zmęczona już podróżowaniem, zirytowana koniecznością pakowania walizki (jest ktoś, kto to lubi?) ruszyłam – na szczęście nie bladym świtem – u boku męża na „podbój” kolejnego zakątka naszego globu. Nie byłam przekonana, nie chciało mi się… W końcu przez ostatnie dwanaście miesięcy nie było takich dwóch, żebym siedziała w domu i zwyczajnie cieszyła się […]